piątek, 5 lipca 2013

Rozdział 3 "Zakończenie jak w bajce ? A jednak nie zawsze..." (zakończenie)

Ty nie mogłaś nic zrobić stałaś bezczynnie.Nie widziałaś Niall'a wokoło niego było pełno ludzi.Harry podszedł do cebie i cię przytulił odwróciłaś się w jego stronę położyłaś śię na jego ramieniu i plakałaś.
Akcja ratownicza trwała dopiero dwie minuty.Co chwilę spogladałaś na ekran długa linia cały czas na nim widniała powoli traciłaś nadzieje ze twój ukochany zostanie z tobą dłużej.W pewnej chwilii lekarze przestali udało się Niall żyje w głowie pojawiła ci się mała iskierka powiedziałaś sobie:
-Musisz być silna [T.I]
Lekarka powiedziała że nie możesz dłużej zostać z Niall'em muszisz odejść i czekać na jakiekolwiek informacje.
Wraz z  Harry'm eróciliście opadłaś na krzesło i płakałaś.Wsystko cię przytłaczało.Harry powiedział do ciebie:
-[T.I] moze zawiozę cię do domu przebierzesz się i odpoczniesz ?
-Harry ja nie mogę go tutaj tak zostawić.
-Hej nie martw się inni tu są pojedziemy do domu przebierzesz się w coś wygodniejszego i jeśli będziesz chciała to tu wrócimy dobrze ?
-Dobrze Harry
Wsiadłaś samochód wielka ulewa i gromy z nieba. Wszystko było ponure tak jak ty.
Prze całą drogę do domu płakałaś.Gdy już dojechaliscie weszłaś do domu wszystko kojarzyło ci się z Niall'em w jednej chwilii ujrzałaś wszystkie piękne chwilę .To wsparło cię na duchu.Musisz walczyć o kogoś kogo bardzo kochasz i nie wyobrażasz sobie życia bez niego.Weszłaś na góre wzięłaś kapiel ubrałaś się w to : http://urstyle.pl/site_media/szafka/stylizacja-nightmareday-wiosenne_1.jpg Godzina 
 w nocy zamawiasz taxi.
-Harry ja pojadę taxi a ty odpocznij przyjedziesz jutro 
-Nie ja pojadę z tobą
-Nie nie Harry ty zostajesz w domu idziesz spać przyjedziesz jutro 
-No niech ci będzie z tobą i tak nie wygram.
Taksówka przyjechała i zabrała cię do szpitala
---------------------30 minut pozniej------------------------
W szpitalu czekał na ciebie Louis i Liam 
Liam:Dobrze [T.I]  powiedz co z nim jest my nic nie wiemy a to nasz najlepszy przyjaciel.
-No więc jak byliśmy u niego reanimowali go a dalej nie wiadomo co z nim bezie
Lou:Jak to reanimowali ???
-No niestety nie jest zbyt dobrze...
Liam:Chodz tu nie płacz już teraz muszisz być silna 
Liam cię przytulił potem siedzieliście calą noc i gadaliście lekarze mówili ze stan Niall'a nieco się poprawił.Każda dobra rzec na  temat Niall'a dodawała ci otuchy i wiary.
----------Następny dzień----------
Rano zjawił się Harry a Liam i Louis poszli do domu przespać się chodz chwilę 
Niall'owi z dnia na dzień sie poprawiało starałaś się być zawsze przy nim.
Nadszedł dzień w który mogłaś go zobaczyć na dłużej ale jego życiu już prawie niec nie zagrażało.
Weszłaś już do normalnego pokoju sama usiadłaś na stołku obok szpitalnego łóżka.
-Niall,w końcu mogę cię zobaczyć tęskniłam za tobą po co się tak dla mnie starałeś nie jestem tego warta kocham cię tak bardzo nie rób mi tak nigdy więcej proszę.
W tym momencie niebieskooki zaczął się wybudzać powoli otwierał oczy nie wiedział gdzie jest.
-Niall w końcu jezu jak ja za tobą tęskniłam...'
-[T.i] nawet nie wiesz jak ja sie czułem.
Horan próbował usiąść niestety nie dał rady to był największy minus 
-[T.I] czemu nie mogę wstać ?Gdzie ja jestem ?
-Niall miałeś wypadek samochodowy jesteś sparaliżowany.
-Co ale jak to ?
Nie martw się wszystko będzie dobrze.
-Nie [T.I] nic nie jest dobrze musimy się rozstać ?
-Co ??? Ale Niall... ?!
-Ja nie mogę być z tobą więcej
Zaczęłaś płakać wybiegłaś z pokoju nie chcacy wpadłaś na Harry'ego
-Hej mała czemu płaczesz ?
-Harry.to chyba nasze ostatine spotkanie bo Niall...
-Co Niall ?
-On powiedział że już nie chce ze mną być 
-Nie płacz ja z nim porozmawiam
~Oczami Niall'a~
W końcu otworzyłem oczy jestem już bezużyteczny czemu nie umarłem ?Musiałem porzucić [t.i]
Pryszedł do nmie Harry
-Dobra Niall co tu się dzieje czemu rzuciłeś T.I ?
-Ja juz nie mogę z nią być ona mnie nie pokocha...
-Niall za przeproszeniem pieprzysz głupoty ona przychodzi codziennie do ciebie płacze po nocah a ty tak po prostu ją rzucasz ? Niby czemu nie możesz z nią być ?
-Harry ja już się do niczeo nie nadaję będe kaleką na wózku nie chcę żeby prze ze mnie zmarnowała sobie życie mogłem umrzeć w tym wypadku
-Wiesz co teraz zrobię ?
-Nie...
-Pójdę po nią a ty z nią porozmawiasz ok ?
-No dobrze

Wesłaś do pokoju do którego zaglądało słońce blondyn leżał na lóżku zapatrzony w sufit zapytałaś się : 
-Co chcesz mi coś jeszcze powiedzieć ?
-Tak [T.I] wybacz mi ze tak do ciebie powiedziałem ja myślałem...
-Na pewno nie o tym co czuję 
-Nie myślałem że mnei już nie pokchasz chcesz żyć z Kaleką na wózku
-Niall ja nie kocham oczami tylko sercem i nie ważny dla mnie jest twój wygląd tylko ty i co masz w środku.Z resztą będziesz chodził na rehabilitację i razemsobie poradzimy.
-T.I kocham cię wybaczysz mi ?>
-Tak głuptasie 

Mija Rok razem z Niall'em dzień w dzień chodzicie na rehabilitację widać ju postępy.Spodziewacie się córeczki.Wiedziesz piękne życie z mężczyzną marzeń...

Proszę o komentarze

Dziękuje za ponad 500 odwiedzin 




5 komentarzy:

  1. świetne :D tak się cieszę że Niall przeżył :DD czy następny imagin może być z Zaynem? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne :) <3 pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne opowiadanko. Czekam na następne, i aaaaaaaaaaaaaaa Niall przeżył a do tego będą mieć jeszcze córeczkę <3 0_0

    OdpowiedzUsuń