-No dobrze T.I to twój pierwszy klient
-Dobra ciociu zajmę się nim i mam nadzieje że nie ostatni na
dzień dzisejszy...
-Zajmij się najpierw jednym mamy ich pięciu
-Trójka moja i dwójka twoja
-Dobra idź najpierw do niego.
Podeszłaś w stronę lustra i ujrzałaś tam kogoś kogo się nie
spodziewałaś...
-TO TY ?!
Chłopak obrócił się na fotelu w twoją stronę
-Jeżeli się znamy to ja
-To ja wpadłam na ciebie dzisiaj znaczy... przed chwilą
-Aha to ta ładna dziewczyna którą podnosiłem z ziemi ?
-Przestań ok ?
-Ale co ?
-Ja nie jestem ładna i tak podnosiłeś mnie z ziemi . Dobra
ja tu pracuję a nie rozmawiam ok. ?
Zauważyłaś że ciocia zajmuje się chłopakiem który co chwilę
ją rozśmieszał powiedziałś do chłopaka którego przydzieliła ci ciocia:
-Zaraz zajmie się tobą moja ciocia dobrze ?
-A musi, nie możesz ty ?
-Nie martw się ona da sobie radę z tobą…
-A powiesz mi chociaż jak masz na imię ?
-Ja jestem T.I a ty ?
-Nazywam się Louis miło było cię poznać. Ale jeszcze nie raz
mnie spotkasz ;)
Odeszłaś wolnym krokiem do fotela na przeciwko
Powiedziałaś do cioci
-Możesz się zająć
tamtym ?
-Czemu ?
-Kochaś z niego a ja na razie nie szukam chłopaka
-Dobrze T.I niech ci będzie a jak się we mnie zakocha ?!
-Oj ciociu…
Tak naprawdę Louis
bardzo ci się podobał i wiedziałaś że to on cię pokocha taka jaką jesteś ,ale
po ostatnim chłopaku nie byłaś gotowa na nowy związek .Zrobiłaś wszystko
perfekcyjnie ciocia cię pochwaliła a przy tym spędziłaś fajnie czas.
Jako że byłaś makijażystką mogłaś zostać na koncercie nie
płacąc za bilet
***
Ta muzyka dotarła do twoich uszu było to cos pięknego każdy
głos i każde brzmienie ci się podobało w tym momencie uświadomiłaś sobie
dlaczego te wszystkie fanki tak krzyczą na ich widok …
Po koncercie wróciliście do domy zmęczona padłaś na
kanapę w salonie ciocia poszła do kuchni
i zaparzyła herbatę a potem wniosła ją
na stolik razem usiadłyście na kanapie i rozpoczęłyście rozmowę :
-T.I wiesz jak na pierwszy dzień to bardzo dobrze ci poszło
-Ciociu bo wiesz ja nie traktuję tego do końca jak pracę to
jest po prostu moja pasja
-Wiesz cieszę się że tak o tym myślisz ja też mam takie
nastawienie do pracy a zarabiać pasją jest to coś naprawdę fajnego.
W tym momencie ktoś zapukał do drzwi zdziwiłaś się bo była
już druga w nocy wstałaś leniewie z kanapy i ziewając odpowiedziałaś
-Tak ?
-O chyba przeszkadzam
Przetarłaś oczy i spojrzałaś
-Louis ?! Co ty tu robisz o tej godzinie ?
Bardzo lało jak to często w Londynie Louis był bardzo
przemoknięty
-Ja stęskniłem się za tobą, mogę wejść bo trochę pada a ja
jestem trochę mokry…
-No dobrze ale tylko na chwilę ja tu nie mieszkam
Louis wszedł do salonu twoja ciocia powiedziała miło
C:-OOO Louis miło cię widzieć co cię tu sprowadza ?
Ty: Zaczekajcie chwilę pójdę tylko po swój telefon i zaraz
wracam Louis chcesz jakieś ciuchy ?
L-Jak coś masz to przynieś ale nie idź po telefon bo ja….
Ty: Co ty ????
L: Właśnie bo zostawiłaś swój telefon dzisiaj
Ty: Dzięki ci bardzo ze go przyniosłeś mam tam ważne rzeczy
i nie wiem co bym zrobiła gdyby się zgubił , jestem ci bardzo wdzięczna.
L: Nie ma za co a teraz może pójdziemy po te ciuchy ?
Ty: No dobrze to chodź na górę
-Tu masz jakieś ciuchy idź tam do łazienki
-Ok. zaraz wracam
Usiadłaś naprzeciwko drzwi czekałaś aż wyjdzie. Spędził tam
jakieś pięć minut zobazcyłąś że gałka
się przekręca wstałaś z łóżka .
-No dobra teraz już jesteś suchy…
-No tak ale T.I słuchaj wiesz bo ja…
-Ty ???
-Wiem że może nie jestem ideałem i nie lubisz takich jak ja
ale ja się w tobie zakochałem od razu gdy cię zobaczyłem…
-Louis ty mi też się bardzo podobasz ale ja chyba nie jestem
gotowa na związek ostatnio zerwał ze mną chłopak i boję się że znowu tak będzie….
-Nie martw się ja taki nie jestem…
Louis objął cię w pasie i położyliście się razem na łóżku
całowaliście się tak namiętnie że zapomniałaś o całym tym zajściu w przeszłości
pokochałaś chłopaka nie dla pieniędzy tylko dla miłości która potrafi przezwyciężyć
wszystko…
Tego dnia spaliście razem ciocia już do was nie zaglądała
potem zasnęliście a ty cały czas myślałaś o tym jak taka głupia i brzydka
dziewczyna może mieć tak cudownego chłopaka ?
Dni mijały trudno było sobie wyobrazić że jesteś z kimś kto
kocha cię taką jaką jesteś a nie ze względu na wygląd .
Nadszedł kolejny koncert w Londynie chciałaś na nim być
Louis zabrał cię na niego. Oczywiście po drodze pełno paparazzi zadawali pełno
pytań
-Nie przeszkadza ci to T.I ?
-Nie Louis jest ok. <3
-No dobrze to jeszcze kawałek
***
Dotarliście na arenę o2 weszliście za kulisy twoja ciocia
dojechała trochę później przygotowałaś Louis’a Niall’a i Zayn’a koncert się
zaczął miałaś najlepsze miejsce stałaś bardzo blisko ale tak naprawdę nit cię
nie widział Louis starał się zająć
trochę tobą ale też nie mógł cały czas patrzeć się na ciebie bo w końcu był
koncert. W pewnym momencie Louis się źle poczuł akurat było Little Things
chłopcy stali obok siebie nadeszła zwrotka Louis’a próbował śpiewać ale zbytnio nie dał
rady……
_____________________________________________________________________________
Dziękuje
wam wszystkim za zaglądanie na mojego Bloga przepraszam ze tak długo ale jakoś
nie miałam czasu <3
Dziękuje za ponad 1400 odwiedzin i jestem ciekawa bardzo co
wam się tak podoba w moich Imagina jak możecie napiszcie mi o tym w komentarzu
<3 Przypominam o konkursie… <3
Komentarz=Uśmiech na mojej twarzy J